Moje biegowe podsumowanie roku 2017

Bo czy może być lepszy moment na podsumowanie ostatnich dwunastu miesięcy niż Sylwester, ostatni dzień roku? Chyba nie! Dlatego siedzę właśnie z herbatą przed komputerem i żwawo piszę kilka słów o tym, co udało się zrobić w trakcie zwariowanych, szalonych, aktywnych 365 dni które uciekły w iście maratońskim tempie godnym Henryka Szosta….

20170919_082139-01

Po pierwsze, 2017 to trzeci rok istnienia On The Move. W lutym 2018 minie trzy lata od chwili, kiedy dojrzałem do tego, aby dzielić się z Wami swoimi przygodami, przemyśleniami i motywacją związaną z bieganiem. Przez niecałe trzy lata społeczność On The Move urosła do jednej z największych i najbardziej rozpoznawalnych grup w Polsce. W najbliższych godzinach, najprawdopodobniej w pierwszym dniu nowego roku obserwować ją będzie 18 tysięcy Moversów. 18 tysięcy Moversów w pierwsze godziny roku 2018? Przypadek? Nie sądzę! Zaangażowaniem, pozytywnym nastawieniem, MOCĄ promieniujemy na wszystko dookoła! Moversi współtworzą wiele pięknych i szlachetnych inicjatyw, wspierają, pomagają, jednoczą społeczność! Jest OGIEŃ!

23517526_1781602571910973_39586981018986447_n

Po drugie, udało się w tym roku wybiegać ponad 3000 kilometrów, zwiększyć intensywność treningów w porównaniu z poprzednimi latami i praktycznie przez pełne dwanaście miesięcy pozostać w treningu i pełni aktywności. Na szczęście w 2017 omijały mnie ciężkie kontuzje i oprócz pojedynczych przygód jak walka ze skurczami na Maratonie Poznańskim cały rok biegałem bez problemów! W moim przypadku brak długiego roztrenowania sprawdza się doskonale, przećwiczyłem ten wariant przez ostatnie kilka lat i po raz kolejny mogłem przez wszystkie cztery pory roku cieszyć się klimatem, unikalnym feelingiem i radością biegania w każdej pogodzie. To niesamowite!

20915443_1676387289099169_8522731339560522958_n

Zgodnie z zapowiedziami, w roku 2017 po raz pierwszy przesunąłem swoje bieganie aż tak mocno w kierunku biegania Trailowego i biegania Ultra i… zakochałem się w tym! Bieganie w terenie kręci mnie niesamowicie, zresztą od zawsze 90% treningów robię od lat w Lasach Rusałki, Strzeszynka czy Kiekrza. Jednak pierwsze poważne starty w imprezach typu 3xSnieżka1xMontBlanc czy Beskidy Ultra Trail tylko potwierdziły, że bieganie w terenie, bieganie Ultra, bieganie górskie to jest to co daje mi niesamowitą frajdę, satysfakcję i poczucie przeżywania ogromnej przygody. Dlatego sukcesywnie zmierzam w tym kierunku i nie będę ukrywać, plany na 2018 są w końcu jasne, dalej mocno zmierzam w tę stronę. Jaram się niesamowicie!

22050303_1725696124168285_2862494848077830260_n

W tym roku wydarzyło się kilka startów, które zostaną w mojej pamięci na zawsze. GWINT Ultra Cross  i zrobienie po raz pierwszy w życiu dystansu powyżej 110 kilometrów, to coś co zmienia całkowicie Twoje spojrzenie na bieganie długodystansowe. Kiedy okazuje się ze kilkanaście godzin na trasie mówi o Tobie samym więcej niż miesiące przemyśleń i planowania. Kiedy okazuje się ze bieganie może być wielką powieścią z wieloma rozdziałami a nie nowelą albo opowiadaniem jakim jest półmaraton czy start w maratonie. Podobnie z prawdziwym bieganiem górskim. Zmierzenie się z jednym z najtrudniejszych Polskich Górskich Ultra czyli Beskidy Ultra Trail, pokazuje dosłownie, że granice tkwią w Twojej głowie i jeśli jesteś zmotywowany to możesz przenosić góry. Cudowne przeżycia, cudowni ludzie, cudowne chwile. Chcę więcej!!!

18485292_1548926915178541_6866695605062757409_n

20294541_1651239194947312_2310290080564350073_n

Po raz kolejny zgodnie z tradycją ostatnich lat, udało mi się w trakcie roku pobiec Maraton poza granicami kraju. Styl Run&Travel od lat jest stałym elementem mojej strategii planowania urlopów i nie wyobrażam sobie życia bez niego. Tym razem ten start był wyjątkowy. Tym razem ten wyjazd był niesamowity. Po trzech latach próbowania dostałem się do Maratonu w Nowym Yorku i na początku listopada miałem ogromną frajdę przebiec ten najsłynniejszy i najbardziej kultowy Maraton na Świecie! Jeśli jednocześnie dodam, że był to mój jubileuszowy 10 Maraton w życiu, to chyba nie można sobie wyobrazić bardziej zajebistej formy uczczenia tej małej okrągłej rocznicy. Tym samy spełniam jedno z moich największych marzeń biegowych w życiu. Ale zdecydowanie chcę je kiedyś powtórzyć, bo Nowy York wart jest tego aby pobiec tam jeszcze raz!

23331230_1770912869646610_2088596725969725100_o

W tym roku zacząłem także tworzyć swoje autorskie materiały video z miejsc w których mam okazję pobiegać. Zakupienie drona, pierwsze przygody z montażem video to dla mnie kolejne cenne doświadczenie i wielka satysfakcja robienia czegoś nowego. Mam nadzieję, że podobają się wam te formaty i sukcesywnie będę je rozwijał w nadchodzących latach. W tym roku po raz pierwszy także miałem także szansę biegania jako PaceMaker na Półmaratonie w Grodzisku. Pomoc przy realizacji marzeń innych o osiągnięciu ich życiowych sukcesów smakuje szczególnie słodko, dlatego w 2018 moje zającowanie będzie się tylko rozwijać. Widzimy się w Jubileuszowej 45 Edycji Maratonu w Dębnie gdzie poprowadzę grupę łamiącą 4:00 oraz ponownie w Półmaratonie w Grodzisku! Razem damy radę!

20842278_10155761043404917_8583568233601628219_n

19029325_1586861718051727_820907661495761171_n

Oprócz startów, biegania i zwiedzania, w tym roku udało się zrobić wiele innych wspaniałych rzeczy. Udało się zorganizować naszą Moversową ekipę na Wings For Life, która okazała się spektakularnym sukcesem i wspaniałym spotkaniem wyjątkowych ludzi zakręconych na punkcie biegania. Prawie 50 osób uczyniło nas także jedną z największych, zorganizowanych grup w Polskiej Edycji tej imprezy! Nie wyobrażam sobie abyśmy tego nie powtórzyli i już w najbliższych godzinach startujemy z kolejną edycją! W 2017 On The Move zostało ambasadorem Biegowego Potopu Szwedzkiego, który w 2018 ponownie kilkukrotnie odwiedzi Karlskronę i okolice. Połączenie wyjazdów z bieganiem to moja esencja a przy miłości do Skandynawii jest to dla mnie idealne połączenie pasji z współpracą! Dodatkowo coraz fajniejsza i mocniejsza współpraca z New Balance, którą bardzo sobie cenię, początki działań z BUFF POLAND, super kontakt z ekipą z CHIAS, oj budujemy mocny team! Jako, że w tle szykuje się kilka kolejnych epickich projektów w tym obiecywana od dłuższego czasu książka, ale o tych szczegółach już wkrótce! W każdym razie, przyszłość wygląda mega obiecująco i baaardzo ciekawie!

20170507_113820

21766416_1720696544668243_1282267262133971052_n

22195413_1732099293527968_8567588339055661876_n

Nadchodzący 2018 zapowiada się więc bardzo aktywnie i na pewno nie będę się nudzić a wy razem ze mną. Harmonogram startów na wiosnę 2018 jest niesamowity a ilość imprez i eventów powoduje kolorowy zawrót głowy. Dodatkowo wyjątkowe biegi w Lavaredo Cortina Trail, czy Sky Rzeźnik czy moja druga trailowa setka w życiu na Ultra Mazury zapowiada cudowne przygody i wspomnienia. Sukcesywnie lecę dalej w las i góry, Kierunek Ultra okazał się strzałem w dziesiątkę i nie zamierzam z niego rezygnować! Do zobaczenia gdzieś na trasie! MOC jest z Nami!

Chris Kwacz

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s