13 Maniacka Dziesiątka

Maniacka Dziesiątka od lat uznawana jest za oficjalne rozpoczęcie wiosennego sezonu biegowego w Poznaniu. Fajna, szybka trasa jest idealnym sprawdzianem formy na początku wiosny, rodzajem testu naszej kondycji, tego jak przepracowaliśmy zimę i czego możemy spodziewać się po kolejnych startach. Przez lata event ten kojarzył się nierozerwalnie z KB Maniac, jednym z najstarszych i najbardziej zasłużonych stowarzyszeń biegowych w naszym mieście. Jednak gdy w grę wchodzą pieniądze, kończą się sentymenty, więc informacja, że tegoroczna edycja odbędzie się już bez udziału i współpracy stowarzyszenia wzbudzało spory niepokój wśród części biegaczy.  Wątpliwości, czy zmiany w zespole organizacyjnym nie odbiją się na jakości, klasie i przebiegiem całości wydarzenia były elementem dyskusji w trakcie długich miesięcy.  Jak było? Przeczytajcie relację :)
20170311_095701-01
Maniacka, z racji profilu trasy,  terminu biegu a także swojego klimatu, przyciąga zawsze biegaczy niczym magnes. Nic więc dziwnego, że przewidziana pula 5000 miejsc dla startujących rozeszła się w trakcie dosłownie kilkudziesięciu godzin niczym świeże bułeczki. Problemy z serwerem w pierwszych godzinach, okazały się czymś co wpłynęło nie tylko na kłopoty z rejestracją ale także procesem przydzielenia stref startu, ale o tym za chwilę. Udało mi się zapisać na bieg w pierwszym rzucie, tak więc pozostało jedynie oczekiwanie na 11 marca 2017 i start w tym popularnym biegu.
20170311_131644
Przez ostatnie dni w Poznaniu pogoda nie rozpieszczała mieszkańców. Zimno, deszcz, ciężkie marcowe chmury wisiały nad miastem. Organizatorzy muszą mieć jakieś chody w niebie, bo w dzień startu dosłownie kilka godzin przez zaplanowanym na samo południe biegiem, wyszło słońce i zrobiła się bardzo przyjemna aura. Wiadomo było, że przy temperaturze powietrza w okolicach 8-9 C i świecącym słońcu optymalnym był start na krótko, na co zdecydowała się bardzo duża grupa biegaczy w tym i ja. Już od godziny dziewiątej rano na terenie Mety toru regatowego Malta odbywały się tradycyjne biegi dla dzieci i młodzieży, gdzie młodzi adepci biegania mogli posmakować prawdziwej rywalizacji. Świetnie, że stało się to już tradycją bardzo dużej części imprez biegowych, bo przecież wiadomo, że czym jajeczko za młodu nasiąknie..
20170311_102801
Pojawiłem się na miejscu imprezy przed godziną dziesiątą, bo tak jak ogromna większość biegaczy, postanowiłem odebrać pakiet startowy właśnie w dzień samego wyścigu. Szybka sprawna obsługa w punktach wydawania pakietów i koszulek i już po paru minutach stałem się posiadaczem zestawu w którego skład wchodziły: numer startowy, koszulka techniczna z imprezy, dwa piwa od browaru Grodzisk, sponsora imprezy, worek na rzeczy do depozytu i ponczo przeciwdeszczowe. Może bez rewelacji no ale nie można także narzekać.
20170311_101905
Ale nie ma tak dobrze. Okazało się bowiem, że mój numer startowy przydzielony został do strefy E czyli ostatniej. Miałem dzisiaj ochotę na szybkie bieganie więc przedzieranie się z samego końca stawki przez 5000 biegaczy truchtających w tempie 6-7min/km nie za bardzo mi się uśmiechało. Wróciłem więc do biura organizatorów wyjaśnić sprawę. Okazało się, że najprawdopodobniej w trakcie zapisów, system który zawiesił się na ich początku, nie dawał możliwości wprowadzenia do formularza czasu życiówki, na której  podstawie przydzielane były strefy startowe. Skutkowało to tym, że w przedziale osób z numerami 1-1500 czyli tych którzy zapisywali się na początku, większość nie miała wprowadzonego czasu i zostali z automatu przydzieleni do strefy E. Spotkałem kilku znajomych, którzy mieli identyczny problem, na szczęście w biurze organizatora, przeklejono mi  od ręki naklejkę na numerze na odpowiednią strefę. Sprawa załatwiona!
20170311_100832
Kolejne kilkadziesiąt minut to spotkania ze znajomymi, biegaczami, oraz Moversami, którzy podchodzili przybić piątkę i wymienić kilka zdań uprzejmości. Dziękuję Wam za mnóstwo ciepłych słów i całe morze gratulacji za wylosowanie Maratonu w Nowym Yorku! Była mi baaardzo miło Was spotkać, poznać, pogadać! Uwielbiam ten czas i te spotkania, dają mi niesamowitą motywację i radość! Moc jest z Nami!
17264376_1287386347965365_7668403284774270499_n
Kilkadziesiąt minut przed 12, przed sceną przeprowadzono grupową rozgrzewkę, gdzie kilkuset biegaczy w rytm muzyki rozgrzewało swoje mięśnie i kości przed startem. W tym czasie część biegaczy, którzy ukryli się w budynku aby przygotować się i przebrać przed startem, także powoli kierowali się w kierunku stref umieszczonych tradycyjnie na ulicy Baraniaka.

20170311_112306

20170311_110307
Dwa kilometry truchtu do stref startowych to idealny moment na rozgrzewkę i spokojne skupienie się na czekającym wysiłku. Na Baraniaka strefy startowe podzielono zgodnie z numeracją na numerach, Elita a następnie strefy od B do E. Nikt w tym roku jednak nie pilnował miejsca ustawienia samych zawodników, a więc mieliśmy wolną amerykankę, czyli totalny rozgardiasz. Zawodnicy z różnymi kolorami stref przeplatali się na całej długości startu. Nie wiem czy był to zabieg zaplanowany, ale zawsze mam mieszane uczucia w takie sytuacji…Ustawiłem się na końcu grupy B co dawało w miarę optymalną pozycję do biegu. Zakładałem sobie bieg w okolicach tempa 4:00-4:10 chcąc sprawdzić w jakiej formie jestem na początku sezonu. Mój dotychczasowy rekord na Maniackiej to 41:40 a więc tempo 4:10. Plan zakładał atak na ten rezultat.
17240481_1260222634046183_5195846974436156837_o
Trasa Maniackiej Dziesiątki nie zmieniła się od ostatnich edycji a więc to wciąż wyprawa: „Malta – Stary Browar i z powrotem.” Pierwsze kilometry przez Piotrowo w kierunku Garbar są bardzo fajne z sporą ilością zbiegów. Newralgicznym punktem tej trasy jest odcinek od 6-8 kilometra czyli od okolic ulicy Kazimierza Wielkiego przez Most Świętego Rocha aż do Piotrowa i dobiegu na Maltę.Tam mamy mały podbieg i odcinek który naprawdę boli. Po wpadnięciu na Maltę w okolicach 7-8 kilometra zostaje już bowiem wola dotarcia do majaczącej w oddali mety, a więc motywacja do utrzymania tempa jest bardzo duża. Biegło mi się w tym roku wyjątkowo dobrze. Przez cały dystans nie miałem żadnego wielkiego kryzysu, de facto sam przyspieszałem kiedy czułem, że próbuję osadzić się w strefie komfortu i zwalniam w okolice 4:10. Wynikiem jest mój najlepszy start na tej trasie i wynik 40:28 na mecie. Tempo średnie w okolicach 4:01/4:02 daje dużo satysfakcji i pokazuje, że jest w tym sezonie potencjał na powalczenie o dobre czasu w dalszych biegach sezonu! Jestem bardzo zadowolony z tego startu to dobry prognostyk na kolejne biegi!
20170311_130447-01
Na samej trasie jak zwykle dopingowało nas całe morze Poznaniaków, którzy wyszli w sobotnie popołudnie aby zagrzewać do walki biegaczy. Transparenty, krzyki, brawa, na samej trasie kilka zespołów muzycznych podkręcających tempo, na pewno było co robić! Po raz kolejny poznańska publiczność udowodniła, że należy do ścisłej czołówki dopingu w tym kraju! Dziękuję, że jesteście dla takich emocji warto biegać!
20170311_130554
Po samym wyścigu zgodnie z procedurą odebranie pakietu regeneracyjnego z makaronikiem, batonikiem i wodą w zestawie, potem porcja rozmów o trasie, biegu, emocjach wiązanych z wydarzeniem. Pozdrawiam wszystkich znajomych i nieznajomych z którymi miałem okazję porozmawiać i tych których miałem okazję dzisiaj poznać! Mankamentem na pewno były dłuuugie kolejki do depozytów po odbiór rzeczy, pomimo, że techniczni uwijali się jak w ukropie. Jednak przy 5000 biegaczy podział na trzy punkty po ponad 1500 osób to moim zdaniem zbyt mało, chyba czas zrobić min. 5-6 punktów zamiast trzech. Ale to tylko opinia osoby, która musiała  stać w kolejce po odbiór swoich rzeczy :)
20170311_150256
20170311_130226
Podsumowując 13 Maniacką Dziesiątkę. Po raz kolejny świetny wyścig na rozpoczęcie wiosennego sezonu startowego w Poznaniu.  5000 biegaczy na starcie, dużo życiówek, dużo fajnych wyników, bardzo pozytywne bieganie i klimat. Zespół organizatorów udźwignął zadanie i zarówno trasa jak i logistyka dopięte zostały na ostatni guzik. Oczywiście drobne wpadki z strefami, numerami startowymi i przydziałem do stref, czy kolejki na mecie do depozytu, ale nie wpływają one na ogólną ocenę całej imprezy. Warto tu biegać! Ja już zapowiadam, że w 14 Maniackiej Dziesiątce także chętnie wystartuję i postaram się po raz kolejny poprawić swój rekord w tym miejscu! Bo to jest bardzo dobry pomysł!

Chris Kwacz

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s