Moje Biegowe Podsumowanie Roku 2016

Ten tekst to praktycznie jedyna taka szansa. Jedyna okazja aby zrobić coś, co prawdziwy biegacz robi bardzo rzadko, czyli odwrócić się i spojrzenie na to co za nami… Ten rok był wyjątkowy pod kilkoma względami, a najważniejszy chyba jest taki, że minął tak strasznie szybko. Naprawdę, w swojej pamięci mam jeszcze świeżo jego początek, wydarzenia ze stycznia i lutego a tu już praktycznie dobiegamy do mety. Niesamowicie, jak ten czas szybko popierdziela!  :)
20161213_080237-01
Po pierwsze, 2016 to już drugi rok istnienia On The Move. Niemowlak wyrósł, ma już prawie dwa latka, nauczył się chodzić, a teraz zaczyna powoli mówić :) Obserwuje go już ponad 10.000 Moversów, którzy są po prostu niesamowici! To od Was czerpię motywację, siłę i chęć aby codziennie rano zrywać się z ciepłego łóżka i ruszać na trening. Społeczność Moversów jest silna, aktywna i zaangażowana to daje świetny prognostyk na kolejny rok, w którym chciałbym jeszcze bardziej wciągnąć Was do współpracy przy współtworzeniu On The Move, ale o tym już wkrótce… Dziękuję bardzo za to, że wciąż jesteście ze mną!

20161111_0949130-01

Po drugie, udało się w tym roku po raz kolejny wybiegać ponad 2500 kilometrów i praktycznie przez dwanaście miesięcy pozostawać w pełnej aktywności,co cieszy niezmiernie. Po raz kolejny nie robiłem dłuższych roztrenowań, a jedynie mikro cykle odpoczynku, które w moim przypadku sprawują się doskonale. Aktywne bieganie przez cały rok ma swoje ogromne zalety i nie wyobrażam sobie życia bez niego, tym bardziej, że każda z pór roku ma swój wyjątkowy wspaniały klimat. Aż żal odpuszczać którąkolwiek :)

20160923_070420-01

W tym roku świętowałem okrągłą rocznicę pięciu lat od kiedy zacząłem biegać i jednocześnie cieszyłem się z przekroczenia 10.000 wybieganych kilometrów. Pasja trwa w najlepsze, daje mi wciąż ogromną satysfakcję i nie zamierzam z niej rezygnować. Co więcej, otwieram się na nowe alternatywne formy uprawiania tego sportu. Biegi Ultra, długie crossy to kierunek w którym chciałbym pójść w zbliżających się miesiącach. Po prostu czuję, że będzie świetnie! :)

10k-kopia

Po raz kolejny zgodnie z tradycją ostatnich lat, udało mi się w trakcie roku pobiec Maraton poza granicami kraju. Tym razem walka na gorącej Portugalskiej ziemi i cudowna Lizbona. Wciąż mega kręci mnie styl Run’n’Travel i nie wyobrażam sobie zwiedzania nowych miejsc bez połączenia tego z aktywnym bieganiem. Na początku tego roku udało się także biegowo zwiedzić zachodnie wybrzeże USA a wizyty i poznawanie biegowych ścieżek w Los Angeles, Las Vegas i magicznym San Francisco to jedna z najlepszych wypraw, jakie udało mi się odbyć w życiu. Ja tam jeszcze wrócę! :)

539287_237272130_xlarge

20160112_090114-01

Odpukać, praktycznie cały rok udało się przetrwać bez poważnej kontuzji, co niestety było bolączką w poprzednich latach. Achillesy w 2013 i 2014, ITBS który wyłączył mnie z treningu na prawie dwa miesiące po maratonie w Oslo w 2015 nie dokuczały w trakcie ostatnich 12 miesięcy. Tego zdecydowanie sobie życzę na przyszłe dni, bo nie ma nic gorszego niż fizyczna niemoc kiedy dusza chce biegać a ciało na to nie pozwala. Jak mówi stare biegowe przysłowie, uważasz że trudno zacząć biegać? To spróbuj przestać!

20161029_110611-01

Wreszcie,  to właśnie dzięki bieganiu poznałem całą gromadę nowych wspaniałych, wyjątkowych cudownych ludzi, którzy stanowią dla mnie motywację, wsparcie i biegową rodzinę. Wy wiecie kim jesteście! Na każdych zawodach mam okazję porozmawiać z nowymi osobami, które śledzą bloga, dyskutują na Fanpage, a historia każdego z nich stanowi oddzielny gotowy scenariusz na dobry film albo ciekawą książkę. Jesteście WIELCY!

14329929_1225637900840779_7768147202698611079_n

Nadchodzący 2017 zapowiada się bardzo aktywnie i bardzo ciekawie. Kierunek biegi Ultra start w czerwcu w biegu na Śnieżkę, próba dorzucenia kolejnych majorsów do startów maratońskich (zapisuję się na Nowy York, do trzech razy sztuka!) Poważnie rozważam też kupienie na wiosnę mojej pierwszej szosy i dołączenie roweru jako kolejnej aktywności ruchowej. Do tego dużo pomysłów na aktywizacji Moversów, w tle nieśmiało świta idea napisania książki, pierwszego przewodnika biegowego po Poznaniu, więc już cieszę się na nadchodzące miesiące. Bo MOC będzie z nami!

Chris Kwacz

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Moje Biegowe Podsumowanie Roku 2016

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s