Los Angeles Biegowo

Dwa pierwsze tygodnie nowego roku to czas mojej wyprawy na Zachodnie wybrzeże USA. Łącząc sprawy biznesowe z prywatną pasją spędziłem już kilka dni w Los Angeles- Mieście Aniołów, gdzie nie mogłem odmówić sobie spróbowania tutejszych ścieżek i tras biegowych. Tak więc kiedy w Polsce ściskał 20 stopniowy mróz, korzystałem bez skrupułów z Kalifornijskiego słońca. Chciałbym dzisiaj opisać Wam miejsca, które udało mi się zwiedzić treningowo, może przyda się Wam to w przyszłości, kiedy zdecydujecie się wybrać do tego ogromnego, prawie cztero-milionowego miasta.

20160102_075538-01

Santa Monica

Jedna z najbardziej rozpoznawalnych plaż w LA, ulubione miejsce wypoczynku dla wielu mieszkańców metropolii, kultowa miejscówka dla wszystkich wielbicieli BayWatch. Tak, właśnie tu kręcono „Słoneczny Patrol” i to właśnie tu David Hasselhoff pomykał po gorącym piasku. Santa Monica to idealne miejsce na długie wybiegania. Ścieżki dla rowerzystów i biegaczy w okolicach molo ciągną się na długie kilometry zarówno w kierunku Venice Beach jak i na północ miasta. Warto przybiec tu wcześnie rano, bo po południu, przede wszystkim w weekend robi się bardzo tłoczno. Polecam wizytę w Palisades Park na północ od głównej plaży, to piękny park eukaliptusowy na wzgórzu z cudownym widokiem na wybrzeże Pacyfiku. Warto pobiegać także po samej plaży, mijając po drodze charakterystyczne budki ratownicze, których nie pomylicie z żadnymi innymi na świecie. Santa Monica znajduje się ok 15 kilometrów od śródmieścia LA więc dojazd zajmuje trochę czasu, ale naprawdę warto. Widoki i okolica wynagrodzi Wam z nawiązką długą podróż.

20160102_121809-01

20160102_120427-01
Runyon Canyon

Jak dla mnie numer jeden jeśli chodzi o bieganie w Los Angeles. Park Runyon znajduje się kilka przecznic na północ od stacji metra Hollywood Highland i pozwala na kilkukilometrowej trasie poczuć prawdziwe podbiegi. Wspinając się na wzgórza Hollywood zdecydowanie spocicie się mocno, ale widok z wzgórz Canyonu jest niesamowity. Warto wybrać się w te tereny przed wschodem słońca i na jednej z ławeczek na szczycie oglądać piękną panoramę Los Angeles w promieniach wschodzącego słońca. Tuż obok Runyon Canyon, słynną Mulholland Drive możecie dobiec w okolice kultowego znaku Hollywood. Całość trasy daje nieźle w kość ze względu na duże przewyższenia więc warto zaopatrzyć się w wodę i przekąskę bo na terenie samego Parku nie znajdziecie sklepu czy punktu z napojami. Warto o tym pamiętać przede wszystkim w lecie, kiedy temperatura w LA osiąga okolice 40 stopni.

RunyonAll
LA Downtown

Centrum LA podobnie jak centa wielu miast w USA, składa się z kilku przecznic wieżowców, otoczonych niską zabudową. Warto wystartować w okolicach głównej stacji metra czyli Union Station i przebiec przez Grand Park kierując się w okolice 5-6th Street. Bieg w centrum miasta ma swoje uroki, wąskie ulice tuż obok drapaczy chmur, małe kafejki tuż obok wielkich siedzib banków. W LA dzielnice przylegające do samego downtown od razu stanowią rodzaj małego getto, więc przygotujcie się na szok, bo przebiegając zaledwie kilkaset metrów dalej, możecie znaleźć się w dzielnicy pełnej bezdomnych, ich namiotów prze płotach i dziesiątek osób chcących wam sprzedać coś za dolara. Mówiąc szczerze, LA jest miastem w którym spotkałem najwięcej osób bezdomnych i widać je praktycznie wszędzie. Dość niespodziewane i zaskakujące doświadczenie. Wyznaczcie sobie dokładnie trasę przed biegiem, bo zapuszczenie szczególnie wieczorem w okoliczne dzielnice może nie być najlepszym pomysłem…

20160103_081728-01

20160102_083234-01
Beverly Hills i Hollywood

Kultowe miejsca, w które zdecydowanie warto się wybrać. Ulice Beverly Hills są nie do pomylenia z żadnymi innymi na świecie. Szerokie aleje z wysadzonymi równo palmami sięgającymi samego nieba, to w słoneczny dzień, idealne miejsce na przebieżki. Obserwowanie milionowych posiadłości położonych wzdłuż bulwarów z pewnością pozwoli treningowi nie pozostawać nudnym. No i fury, które będą was mijać w trakcie treningu także powodują buzowanie endorfin w żyłach, bo widać tu samochody z najwyższej półki. Ogólnie lans, szyk i blichtr. Bezpośrednio z Beverly możecie przebiec do Hollywood Blvd i sławnej Aleji gwiazd. Bieg główną ulicą Hollywood jest praktycznie niemożliwy, bo przez większość dnia panuje tu ogromny tłok turystów odwiedzających sklepy z pamiątkami, siedziby wytwórni filmowych i kupujących masowo gadżety. Warto jednak postawić tu swoją stopę i ślad oraz przejść się zatłoczonymi uliczkami….

12472245_1023170281087543_968538130689217056_n

20160102_084536-01
W samym Los Angeles na mojej liście RUN DO zostało wciąż kilka ważnych miejsc, których nie udało mi się odwiedzić. Myślę, że to dobrze, bo kiedy uda mi się trafić tu po raz kolejny, zdecydowanie będzie co robić i będzie sporo nowych kilometrów do wykręcenia. Pozostaje więc życzyć sobie jedynie szybkiego powrotu. Tego się trzymamy! :)

Chris Kwacz

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Los Angeles Biegowo

  1. Pięknie to wszystko wygląda. Masz biegowe zazdro od naszej redakcji ;)
    Magia biegania polega na tym, że wystarczy zabrać do plecaka kilka rzeczy i można wyjść i zwiedzić całe miasto, o ile starczy sił. Nie potrzeba parkingu, znajomości trasy, wystarczy wyjść i pobiec tam, gdzie patrzymy, przed siebie i już ;) Pozdrawiam, Kamil

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s