II Bieg Mikołajkowy Poznań

Chyba pierwszy raz zdarzyła mi się taka sytuacja. Jeszcze do wczorajszego dnia, gdybyście zapytali mnie o Bieg Mikołajkowy, to z pełnym przekonaniem odpowiedziałbym Wam, że biegnę w niedzielę 6 grudnia o 12:00 na Malcie. Jakie było moje zdziwienie, kiedy wczoraj po powrocie z Startup Summit w Warszawie, sprawdzając Facebooka uświadomiłem sobie, że start na który się zapisałem, jest już za kilkanaście godzin i że biegnę 10 kilometrów w sobotę na Strzeszynku! :) Nie mam najmniejszego pojęcia jak to się stało, w każdym razie dopiero wczoraj późnym wieczorem  dotarło do mnie, że w sobotę trzeba wstać skoro świt i ruszać na start!

20151205_100044-01

Na szczęście dzisiejszy dzień przywitał mnie piękną, słoneczną aurą, jednocześnie szczypiąc lekko w nos niską temperaturą. Dojazd na miejsce startu II Biegu Mikołajkowego, czyli Plażę nad Jeziorem Strzeszyńskim nie sprawił najmniejszych problemów, pojawiłem się więc w miasteczku biegaczy już w okolicach godziny 10:00. Odbiór pakietu startowego w którego skład wchodził numer, chip, agrafki, stylowa okazyjna koszulka techniczna, oraz nieodzowna czerwona czapka mikołaja odbył się nad wyraz sprawnie, beż żadnych kolejek. Zgodnie z Regulaminem imprezy bieg w czapce jest wymogiem zaliczenia startu tak jak posiadanie chipa i numeru startowego. Buduje to oczywiście wyjątkowość tego wyścigu. Jedyny raz w roku można poczuć się jak w trakcie swoistej inwazji kilku tysięcy Mikołajów!

20151205_101733-01

Od godziny 10 rano na terenie Strzeszynka odbywały się uzupełniające biegi dzieci i młodzieży na krótkich dystansach. Naprawdę wzruszające sceny: Obserwowanie małych, kilkuletnich brzdąców, którzy w asyście rodziców albo przy ich żywiołowym dopingu pokonywały swoje pierwsze startowe 200 metrów w życiu, w pogodni za uciekającym mikołajem. Tak właśnie zaszczepia się pasję w młodych ludziach, tak buduje się zdrową rywalizację i zabawę przez sport. Świetny pomysł! Dużo czystych, pozytywnych emocji i radości dla samych dzieci jak i ich rodziców.

20151205_102659-01
Sam start biegu głównego zaplanowany był na godzinę 12:00, miałem więc ponad 90 minut, a jako że temperatura była naprawdę niska, zbawieniem okazał się pawilon/grzybek na terenie ośrodka w Strzeszynku. Na jego terenie, można było wypić gorącą kawę, herbatę albo zjeść żurek czy flaczki. Przysiadłem się więc do dwóch sympatycznych dziewczyn i tak rozmawiając o startach, bieganiu, pracy i życiu, sącząc ciepłą herbatę przetrzymaliśmy do godziny 11:30.

20151205_103820-01

Po wypiciu herbaty czas na szybkie zdanie plecaka do depozytu. Punkt mieścił się w namiotach służących wcześniej do wydawania pakietów startowych. Zaraz po zostawieniu bagażu, siup na rozgrzewkę przed samym startem. Ponad 2000 osób zapisanych na Bieg Mikołajkowy zgodnie i w skupieniu rozgrzewało mięśnie i ścięgna przez czekającym ich wysiłkiem. Wszyscy startujący podzieleni byli na trzy zespoły, osoby biegnące na 10km, osoby startujące na 4,3km oraz Nordic Walking na tym samym dystansie. Mała pętla pokrywała się z trasą dużej 10 km trasy tak więc od ok 8 km wszystkie trzy grupy zmierzały w kierunku mety tą samą drogą. Sprawiało to trochę kłopotów w trakcie samego biegu bo na wąskich ścieżkach wokół jeziora trzeba było wyprzedzać wolniejszych biegaczy na 4,3km albo grupy szurających kijkami Nordic Walkingowców :) Ale, przy odrobinie sprytu i dobrej woli oraz głośnego gardła z sentencją „Lewa Wolna!” dało się zrobić wiele!

20151205_114204-01

Start na 10 km  zgodnie z planem odbył się w samo południe i morze czapeczek świętych mikołajów ruszyło na crossową, przełajową trasę. Puszczani w kilku falach, biegaczy szacujących swój czas na mecie do 45 minut, do 50 minut, do godziny i ponad godzinę. Sama trasa była mi bardzo dobrze znana, jako że okolice Strzeszynka i ścieżek w kierunku Rusałki to moje domowe tereny treningowe, więc było samą przyjemnością pędzić znajomymi terenami. Ścieżka przygotowana bardzo dobrze, solidny przełaj, z kilkoma zacnymi podbiegami, które wymagały trochę wzmożonego wysiłku.

20151205_115623-01

Sam start traktowałem mocno ulgowo, jako szansa na dobrą zabawę i powolny powrót do formy po dwu miesięcznym zmaganiu się z kontuzją pasma po Maratonie w Oslo. Biegło się świetnie, na metę wpadłem z czasem 44 minut i kilku sekund a więc plan wykonany w 100% ( zakładałem sobie czas w okolicach 45 minut ). Piękny pamiątkowy medal po przekroczeniu mety wieńczył dzieło. „King Size dla Każdego!”

20151205_125252-01

Warto na pewno w tym miejscu zaznaczyć najważniejszą rzecz. Ludzie! W trakcie imprezy spotkałem mnóstwo znajomych, ale także mnóstwo osób obserwujących On The Move, które podchodziły, zagadywały, mówiły że obserwują Bloga, że ich motywuje, że daje im kopa do działania i skłonił ich do decyzji o  rozpoczęciu biegania. Naprawdę byłym oszołomiony, zaskoczony i bardzo szczęśliwy bo po raz kolejny okazało się, że to co robię rzeczywiście przekłada się na ważne, życiowe decyzje dotyczące poprawienia swojego zdrowia, kondycji, zmiany nawyków innych ludzi. Udało mi się wreszcie porozmawiać z kilkoma osobami z Fan Page których nie spotkałem na żywo do tej pory. Wy wiecie kim jesteście! Dziękuję, za miłe słowa, za rozmowę, za pasję motywację i kciuki! #Moc jest z Wami Kochani! :)

12345594_1051399908224952_5948352763881261298_n

                                                                            ( foto by Karolina Koniec-Krych)

Podsumowując II Bieg Mikołajkowy Poznań 2015: Piękna pogoda, piękna trasa, piękni ludzie. Akumulatory naładowane, mięśnie zakwaszone, płuca dotlenione. Idealne sobotnie przedpołudnie. Na pewno warto wybrać się na kolejną edycję, tym bardziej, że przez swoją specyfikę, mikołajkowy anturaż jest to zdecydowanie impreza dla całych rodzin. Start na 10 km, na 4,3 km dla początkujących oraz na dystansach kilkuset metrowych dla najmłodszych członków rodziny. Każdy znajdzie coś dla siebie! A przecież o to w tym wszystkim chodzi. Aby być razem i czerpać radość z wspólnej pasji, wspólnego biegania. Czego Wam i sobie serdecznie życzę!

Chris Kwacz

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s