Crossy

Jestem biegaczem szczęściarzem. Szczęściarzem dlatego, że mieszkam w wyjątkowym miejscu miasta, które nie jest zamkniętą betonową dżunglą i daje mi niesamowite możliwości. Daje szansę wyruszenia bezpośrednio spod domu w trasę, która po dosłownie kilkuset metrach przypomina bardziej wypad do puszczy czy parku krajobrazowego. Sołacz położony jest bowiem tak szczęśliwie, że tereny leśne takie jak Rusałka czy Strzeszynek praktycznie przyklejone są do tej dzielnicy co nie pozostawia mi żadnego wyboru :) Po prostu muszę biegać crossy! I dzisiaj chciałbym Was do tego zachęcić w kilku punktach podsumowując dlaczego jest to wyśmienity pomysł. A więc, dlaczego warto spróbować biegać przełaje?

Urozmaicenie treningu. Nierówności, pagórki, leśne ścieżki. Po treningach na betonie bieganie w terenie daje niesamowitą różnicę w odczuwaniu profilu trasy. Eksploracja obszaru daje oczywiście mnóstwo frajdy i co najważniejsze nie nudzi się tak szybko jak biegi po standardowym zaplanowanej i totalnie przewidywalnej parkowej kilkukilometrowej pętli.

Kondycja. Bieganie w terenie daje ogromne możliwości popracowania w zmiennym tempie bo profil trasy wymusza u nas naturalną zmianę tempa biegu. Ścieżka pnąca się w górę, zbieg z pagórka, wywrócone drzewo które trzeba ominąć. Te naturalne elementy są idealnym przykładem, że bieganie crossów jest świetnym uzupełnieniem treningów interwałowych. Nasze tętno w trakcie biegu w terenie zazwyczaj nie jest stałe przez co pobudzamy intensywnie nasz układ krążenia i samo serce do wzmożonej pracy. Oczywiście przekłada się to bezpośrednio na wydolność, wytrzymałość i kondycję w dłuższym okresie czasu.

20150217_073553_1_1

Wyciszenie. Las, przyroda, spokój cisza i rzadkie spotkania z innymi osobami na tasie jest często przyjemnym urozmaiceniem po treningach w zatłoczonych parkach i skwerach. Ucieczka na łono natury, możliwość wsłuchania się w siebie jest elementem, który warto zaaplikować sobie dla zdrowego balansu duszy i uspokojenia codziennych nerwów i rozterek. Bieganie crossów jest znakomitym treningiem długodystansowym i dzięki swojej specyfice należy chyba do najprzyjemniejszych długich wybiegań dla każdego biegacza.

Wzmocnienie nóg i stóp. Nierówności terenu, które towarzyszą każdej leśnej trasie przekłada się na wzmożoną pracę dużej partii mięśni i ścięgien naszych nóg i stóp, które nie pracują tak często przy płaskim bieganiu po betonie. Stanowi więc idealne uzupełnienie treningu jako element wzmacniający szkielet mięśniowy. Każdy dobry plan treningowy przygotowujący Was do dłuższych dystansów takich jak maraton czy półmaraton powinien zawierać cykliczne wybiegania w terenie jako naturalny element spinający całość treningu. Po prostu nie ma lepszego sposobu aby w naturalny i neutralny sposób popracować i poprawić swoją technikę biegu. Oczywiście, pamiętajcie że stopa w trakcie pracy na leśnej ścieżce nie potrzebuje takiej amortyzacji jak przy bieganiu na betonie. Dlatego o wiele lepiej sprawdzają się w takim terenie dedykowane buty crossowe, albo buty minimalistyczne, które pozwalają o wiele bardziej czuć teren i grunt pod stopą biegacza. Zwróćcie na to uwagę w trakcie swoich treningów, bo ten aspekt często pomijany jest przez początkujących biegaczy, który używają jednego rodzaju obuwia do wszystkich swoich wybiegań.

Przyroda i przygoda! Jeśli natura, fauna i flora to tylko w trakcie crossów. Podpatrywanie jak zachowuje się przyroda w poszczególnych porach roku, codzienne obserwowanie jak zmienia się natura w swoim naturalnym środowisku. To jest to doświadczenie i przyjemność, którą nie można zastąpić niczym innym. Nie jestem w stanie opisać tutaj wszystkich przygód z spotkaniami ze zwierzętami, które udało mi się przeżyć w trakcie treningów crossowych. Do kultowych należy udomowiona rodzina dzików z okolic Strzeszynka, lisy na Rusałce czy jeże w trakcie nocnych wypraw w kierunku Kiekrza. Nie zapominając oczywiście o Stadninie koni w okolicach ulicy Lutyckiej gdzie zawsze można pogłaskać piękne grzywy :)

20150418_125650-01
Tekst o crossach nie powstał przypadkowo akurat teraz. Zaczyna się bowiem okres długich dni, kiedy zmrok zapada bardzo późno a słońce wstaje już o piątej rano.  Idealny czas aby wyruszyć w dłuższą trasę bez obawy zgubienia się w ciemności, bądź wszelkich innych problemów związanych z brakiem oświetlenia a co za tym idzie bezpieczeństwa na trasie naszego treningu. Jeśli zatem do tej pory unikaliście elementów biegania terenowego to idealna pora aby skosztować i popróbować swoich sił w tej aktywności. Mam nadzieję, że złapiecie bakcyla bo naprawdę warto. „Dasz Bór!” :)

Chris Kwacz

Reklamy

5 uwag do wpisu “Crossy

  1. Jestem podobnym szczęściarzem. Mieszkam teoretycznie w śródmieściu, ale po przebiegnięciu zaledwie 200 metrów już jestem w parku nad Wartą. 3 km dalej już śmigam po Lasku Dębińskim, wśród malowniczych jeziorek i towarzystwie zajęcy, saren, a nawet… dzików ;)

    Polubienie

  2. Szczęśliwie mieszkam w tej samej okolicy i żyję w błogiej nieświadomości jak to jest biegać często po betonie.
    Jeśli nawet cross wiąże się z bezdechem i większym zmęczeniem, warto dla poczucia wolności w hasaniu nad pieńkami i zygzakiem między drzewami. Swoją drogą kiedy słyszę o biegaczach zachwyconych bieganiem wokół komercyjnej i zatłoczonej Malty… na wpół dzika okolica na Golęcinie wydaje się być wręcz rajem na ziemi.

    Polubienie

    1. Dokładnie, uroki crossów są nie do przecenienia. Trzeba korzystać z okazji, że tak świetne tereny mamy na wyciągnięcie ręki :) Ps. Nie biegłaś przypadkiem z nami w I Masie Krytycznej z Sołacza? :) Pozdrawiam, Chris

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s