5 x P

Już za kilkadziesiąt godzin start 8 edycji Poznańskiego Półmaratonu. Dla części z Was jest to kolejny bieg na etapie przygotowań do sezonu, realizacji wyznaczonych celów i przyjętej strategii na cały rok. Dla części zaś będzie to pierwszy start w oficjalnej imprezie, pierwsza próba zmierzenia się z poważnym dystansem i pokonania własnych słabości. Ostatnio Edwin z Zabij Grubasa po ukończeniu swojej pierwszej połówki w życiu odświeżył moje wspomnienie pierwszego startu na tym dystansie, które zaliczyłem w 2012 roku w Kościanie.  Od tego czasu dane mi było przebiec kilkanaście oficjalnych półmaratonów więc postanowiłem podzielić się z Wami kilkoma wskazówkami, które mogą przydać się Wam w trakcie nadchodzącego wielkimi krokami startu. Nie będę skupiał się jednak na kwestii mentalnego przygotowania do biegu i waszego psychicznego nastawienia bo znajdziecie mnóstwo tekstów w sieci, które profesjonalnie i bardzo skrupulatnie podejmują ten temat. Chciałbym skupić się na bardziej prozaicznych ale bardzo ciekawych drobnych elementach mogących pomóc Wam w trakcie samego biegu czyniąc go choć o drobinę łatwiejszym.

8PółmaratonKoscianskiDebiutNatymdystansieZczasem138

                                   8 Półmaraton Kościan 2012.  Mój debiut na tym dystansie z czasem 1h38min

Nie spal się na samym początku. Wiem jak trudne jest to zadanie. Wiem, że presja, emocje i nastrój chwili podświadomie wręcz nakręca biegacza na przyspieszenie i przekroczenie założonego przed wyścigiem tempa. Dlatego mam dla Was jedną prostą zasadę. Przez pierwsze dwa, trzy szalone kilometry, skupcie się na jednej prostej myśli w głowie. „Każde 10 sekund szybciej na początkowych kilometrach od zakładanego tempa będzie mnie kosztowało co najmniej minutę straty na każdym z ostatnich kilometrów tego biegu.” U mnie działa niczym zimny prysznic.

Korzystaj ze strefy napojów na trasie. Mimo, że nie chce Ci się pić, weź chociaż łyk wody, przepłucz nią usta. Odpowiednie nawodnienie to jeden z podstawowych elementów do sukcesu. Jak jednak skutecznie napić się wody z plastikowego kubeczka chwyconego na punkcie, pozostając w ciągłym biegu? Woda zazwyczaj rozlewa się po całej twarzy zamiast trafić do ust. Sposób jest bardzo prosty. Po prostu ściśnij kubeczek jednorazowy mocno tak, aby go złamać. Wówczas tworzy Ci się wygodny dziubek z którego bezpiecznie i komfortowo możesz zaczerpnąć kilka łyków. Zawsze Działa znakomicie.

W trakcie biegu na 21 km warto byłoby zaopatrzyć się w żele energetyczne. Nie przesadzaj jednak z nimi nie jest to dystans maratoński na którym żele stanowią bardzo ważny element wspierający twoją wytrzymałość. W przypadku półmaratonu polecam żel na 10km ewentualnie kiedy naprawdę opadasz z sił kolejny na 15km trasy. Sposób dla tych, którzy tak jak ja NIE CIERPIĄ biegania z pasami w których możecie schować żel czy bidon z napojem? Długie skarpety! Ja zawsze wkładam sobie żele właśnie w podkolanówki. Trzymają się wyśmienicie no i mam do nich bezproblemowy dostęp w trakcie biegu. Sposób chyba wymaga mojego opatentowania bo często inni biegacze zwracają przed startem uwagę na to moje oryginalne rozwiązanie problemu przechowywania prowiantu :)

39820-MPO13-6075-42-000101-mpo13_01_br_20131013_091319_1

Planując czas wyścigu dołącz od startu do odpowiedniej grupy za Pacemakerem i trzymaj się jej przez większość dystansu. O wiele łatwiejsze ze względu na swoją własną motywację, wytrwałość i siły jest biegnięcie z większej grupie. Przy dobrym Pacemakerze, który w trakcie trasy daje dodatkowe wskazówki na temat poszczególnych odcinków wyścigu i fajnie motywuje zespół ( info o podbiegu, zbiegu, zwężeniu trasy ect.) daje Ci to szansę na komfortowe „wiezienie się” przez dużą część dystansu. Jeśli minąłeś półmetek i czujesz ,że Twój akumulator wciąż świeci na zielono możesz zaatakować i samotnie pomknąć do mety. Po prostu pamiętaj, że prawdziwy wyścig zaczyna się po półmetku. Zarówno w półmaratonie i maratonie. Najważniejszym jest aby pierwszą część tych dystansów przebiec przy jak najmniejszym spaleniu swoich zasobów mocy i energii. Mądry biegacz w maratonie i półmaratonie przez pierwszą część dystansu powinien „spać” budząc się do wyścigu dopiero w drugiej połówce.

Baw się.  Jeśli przygotowałeś się dobrze do startu wiesz że dasz radę. Jeśli nawet nie uda Ci się z 1001 powodów które mogą się wydarzyć osiągnąć zamierzonych celów, świat się nie skończy. Będą inne okazje i inne starty. Najgorsze co możesz zrobić to spiąć się zbyt mocno i przeszarżować. Odbije się to na Twoim wyniku, kondycji a także zdrowiu. A uwierz mi nie chcesz aby start który miał być jedynie etapem w twoim sezonie okazał się kontuzją, która wykluczy Cię z biegania na długie miesiące. Dlatego nie daj się zjeść swojej własnej presji wyniku, czasu, dystansu. Po prostu baw się dobrze! O to przecież w tym wszystkim chodzi, a nawet biega! :)

Ps. Skąd tytuł tekstu? Przebiec Poznań Półmaraton – Porady Praktyczne. 5xP! Przecież Proste, Prawda?! :)

Chris Kwacz

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s