Chcę Schudnąć!

W 2011 roku przy moim wejściu na wagę wskazówka zatrzymywała się w okolicy 115 kilogramów. Pomimo, że przez długie miesiące i lata odrzucałem w głowie świadomość, iż dawno przekroczyłem dopuszczalne granice określające „gościa przy kości” wtedy, właśnie przy tych 115kg coś we mnie pękło. Ta magiczna granica w połączeniu z narastającą powoli świadomością, że waga po prostu odbija się na moim codziennym życiu, funkcjonowaniu i samopoczuciu wiedziałem, że muszę zacząć działać. Muszę zacząć działać, bo nadciśnienie powodowało problemy ze zdrowiem i przy wizytach u lekarza słyszałem opinie „Z takim nadciśnieniem i wagą może się Pan spodziewać zawału.”  Wiedziałem, że muszę zacząć działać, bo trudno było mi wejść po schodach bez spocenia się jak dzika proś. Bo w trakcie ciepłych dni mokry i spocony byłem już po kilu minutach na słońcu, bo straciłem pewność siebie, byłem rozdrażniony mając problemy aby dobrać sobie ubrane i mogłem zapomnieć o jakiś fajnych stylowych ciuchach, ukrywając się za luźnymi t-shirtami rozmiaru XL.

Nigdy w swoim życiu nie uprawiałem regularnie sportu. Ale pomimo tego moja motywacja była tak duża, że po prostu wyszedłem z domu i poszedłem biegać. Zacisnąłem zęby, pierwsze tygodnie walcząc o każdy oddech, każdy kolejny krok i z ogromną chęcią poddania się i powrotu do domu. Wytrwałem jednak ten trudny okres i widząc jak bieganie zmienia mnie fizycznie, psychicznie, jak doskonale uzupełnia moje życie, powoli się w nim zakochałem. Zakochałem się miłością głęboką, która, właśnie teraz, wiosną 2015 roku, obchodzi czwartą rocznicę. Cztery lata od kiedy po raz pierwszy zdecydowałem się ubrać starego t-shirta, krótkie spodenki, wyciągnąć zakurzone adidasy i ruszyć 115 kilo masy aby walczyć z samym sobą, aby pokazać samemu sobie triumf umysłu i woli nad materią. Nad Ciężką materią :)

Czy samo bieganie wystarczyło aby zrzucić w ciągu dwóch lat ponad 35 kilogramów i spaść do wagi poniżej 80 kilo? Nie do końca. O ile oczywiście i zawsze będę to podkreślał, nigdy nie wprowadzałem drakońskiej diety w swoje życie o tyle kilka podstawowych zasad bardzo pomogło i mocno przyśpieszyło ten proces. Postaram się je opisać w kilku krótkich słowach, może będą inspiracją, pomocą dla tych z was którzy wciąż się wahają.

 

5

Licz Kalorie. Naucz się tego tak jak wybiegania na treningi. Nie chodzi o to abyś chodził z kalkulatorem czy aplikacją w smartfonie i liczył każdą zjedzoną marchewkę, ale miej świadomość ile już dzisiaj zjadłeś. Zdrowemu organizmowi potrzeba ok 2500 Kalorii dziennie i nie polecam znacznego ograniczania tej dawki jako długoterminowego rozwiązania. Tym bardziej, że będąc aktywnym fizycznie potrzebujesz energii do wysiłku i biegania. Mając w głowie te 2000-2500 Kalorii, pamiętaj, że to dwa duże hamburgery i litr coca-coli albo 5-6 normalnych zbilansowanych posiłków, które dostarczą ci wszystkich niezbędnych minerałów i witamin. Wybór chyba jest prosty? :) Jeśli nie to stanie się prosty bardzo szybko.

Ogranicz słodkie. Odstaw całkowicie słodzone napoje! To ogromna fabryka pustych kalorii. Przestaw się na wodę mineralną, herbatę, naturalne soki ( bez cukru!) To poświęceniem na które MUSISZ się zdobyć. Najlepiej byłoby gdybyś odpuścił także inne słodycze. Jeśli nie jesteś w stanie odstawić całkowicie słodkiego, ogranicz je znacząco. Trzy kawałki czekolady zamiast całej tabliczki. Ciastko na weekend zamiast codziennego pączka. Dasz radę.

Odpuść sobie białe pieczywo. Przestaw się jeśli już musisz jeść bułki na pieczywo ciemne, naturalne, pełno ziarniste. Nie każę Ci porzucić mięsa, ale postaraj się uzupełniać dietę dużą ilością świeżych owoców i warzyw. Zapełniają świetnie żołądek i zaspokajają pierwszy głód. Zaczyna się wiosna, idealny okres na świeże nowalijki, korzystaj z tego, czerp pełnymi garściami! Ja na przykład lubię lody więc zacząłem zamrażać sobie krojone świeże owoce, które idealnie zastępują mi lody i sorbety. Wciągam zatem mrożone jabłka, mandarynki, śliwki czy banany. Mówię wam, niebo w gębie!

Biegaj treningi w ustalonych dniach. Nie odpuszczaj sobie treningów pod żadnym pozorem! To święty czas, stałe pory pozwolą Ci na szybkie przyzwyczajenie się do tej aktywności. Tak jak wykonujesz poranną toaletę, tak jak myjesz zęby, bieganie stanie się szybciej twoim naturalnym procesem. Konsekwencja to klucz! Pamiętaj, że biegając spalasz ok. 80 kalorii na każdy kilometr, więc wprowadzając trzy 10km treningi w tygodniu spalasz ok. 2500 kalorii. Praktycznie cały jeden dzień żywienia! Wbij w głowę prostą zasadę bilansu energetycznego, która mówi, że Twój organizm po to aby zrzucić jeden kilogram swojej masy tłuszczowej musi mieć „manko” czyli minusowy bilans na sumę ok 7000 kcal. Uzbrojony w taką wiedzę, wykonując założony przez siebie trening powinieneś zatem gubić ok 1-2 kg w miesiąc! W każdy miesiąc! Biegając trzy razy tygodniowo i jedząc normalnie zdrowe (+/- 2500 Kalorii) posiłki. Przy takim planie w ciągu roku jesteś w stanie zrzucić około 15-20 kilo! Nie chciałbyś widzieć siebie za rok lżejszego o 15 kilo? Pewnie że tak! Więc na co czekasz? Nie proponuję Ci żadnej radykalnej diety, po prostu poświęć temu TRZY swoje godziny w tygodniu. Trzy spokojne treningi po 10km. Chyba możesz wygospodarować tyle czasu w swoim napiętym harmonogramie, prawda? Czasu DLA SIEBIE.

Wprowadź „nowe” w swoje życie. Poczuj zmianę. Rozpoczęcie realizacji planu naprawiania samego siebie da Ci ogromnego kopa motywacyjnego, zobaczysz że zechce Ci się żyć. Szybkie efekty, które aktywność fizyczna przyniesie ze sobą,zmotywują Cię jeszcze bardziej. Poczujesz się szczęśliwszy, silniejszy, pewniejszy siebie. Tak więc do dzieła! Zobacz ilu Twoich znajomych już się zdecydowało. Co do cholery powstrzymuje Cię aby do nich dołączyć? Po prostu daj sobie szansę spróbować. Nie masz nic do stracenia a bardzo dużo do wygrania…

 

Chris Kwacz

Reklamy

7 uwag do wpisu “Chcę Schudnąć!

  1. Pozwolę sobie dodać coś od siebie :)
    Maj 2014, 110 kg na budziku, zerowa kondycja. Tak, to ja. I głupi pomysł: który miał pomóc w realizacji Bardzo Ważnego Celu: przebiec Poznań Maraton i na mecie się oświadczyć. Motywacja gigant, z rodzaju tych ostatecznych. I zacięcie nie małe.

    Ja akurat nie wierzyłem w to, że bez radykalnej diety i zewnętrznej pomocy dam sobie radę, więc poszedłem po pomoc do dietetyka. Główne założenia diety? Dokładnie to, co Chris Kwacz napisał powyżej: ograniczenie kalorii do ok. 2000-2500 dziennie, odrzucenie białego pieczywa, regularne i zdrowe posiłki, których na początku nie byłem w stanie w całości zjadać: było mi za dużo i za często. No i regularne treningi, 4 razy w tygodniu. Jeśli miałem zaplanowany trening 10 km i po 5 byłem trupem, to biegłem przynajmniej te 8, żeby nie być tak bardzo do tyłu. Ale biegłem.
    Efekt? W 12. października 2015, mając już tylko 87 kg przebiegłem maraton i ubrany w garnitur, który nosiłem dobre kilkanaście lat wcześniej poprosiłem o rękę kobietę mojego życia. Myślicie, że była w stanie się oprzeć? :)

    Motywacja jest najważniejsza. Potem trochę dyscypliny. I można łatwo zrzucać kolejne kilogramy, zamieniając je w pochłaniane kilometry :)

    Polubienie

    1. Marcin, Historia – scenariusz na dobry film! Tak jak piszesz, najważniejsza jest motywacja i konsekwencja w realizacji wyznaczonego celu. Wtedy nie ma granic! Pozdrawiam serdecznie Ciebie i małżonkę! :) /Chris

      Polubienie

  2. Kto myśli poważnie żeby schudnąć musi połączyć ćwiczenia z dobrymi suplementami, ja zastosowałam się do rad które znalazłam w sieci i schudłam 10kg, wpiszcie sobie w google – xxally radzi jak szybko schudnąć

    Polubienie

    1. henenizer przy nastawieniu na efekt w postaci poprawienia sylwetki i wagi rekomendowałbym mocno minimum trzy wybiegania w tygodniu. Jeśli jesteś mocno zajęty w dni pracy, zrób sobie dwa treningi weekendowe (sob/niedz) i jeden w trakcie tygodnia.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s