To Twoja Decyzja

Po raz kolejny przekonuję się, że bieganie leży w mojej głowie. Wcale nie w sile mięśni, w wydolności płuc czy sprężystości ścięgien na treningu. Wcale nie w zjedzeniu węgli w postaci makaronu dzień przed startem i  zagryzieniu trawiącego się spaghetti bułką z dżemem rankiem w dzień zawodów. Wcale nie w nowych skarpetach kompensacyjnych i dodatkowych odżywkach przyjmowanych w trakcie biegu. Bieganie leży głęboko w mojej głowie, bo to ona decyduje czy naprawdę jestem gotowy na to aby w trakcie zawodów, treningu zrobić ten krok. Czy jestem zdecydowany w momencie kiedy naprawdę zaczynam odczuwać dyskomfort, kiedy zaczynam odczuwać prawdziwe zmęczenie, kiedy zbliżam się do tej płynnej granicy w której mój organizm zaczyna dawać mi znaki, że już jest mu źle, że go boli i że opuszczam swoją strefę komfortu biegania, czy właśnie wtedy jestem zdecydowany aby podjąć walkę. To jest ten moment który weryfikuje wszystko. Czy sięgam po dobry rezultat, życiówkę, świetny start. To Ten moment w którym przesuwam w pełni świadomie tę granicę o krok dalej.

Oczywiście trening, przygotowania, kondycja i wytrzymałość pozwalają nam odsunąć chwilę ostatecznej decyzji w samym biegu. Czasami odsunąć ją na odległe kilometry, pozwalając na dłuższy czas pozostania w swojej strefie komfortu. To bezcenny okres i warto poświęcać długie treningi, wprowadzać plany i urozmaicać swoje wybiegania aby maksymalnie wydłużać go w trakcie startu. Musisz jednak wiedzieć, że nigdy, pomimo restrykcyjnego treningu nie zlikwidujesz tego specyficznego, przełomowego momentu w trakcie biegu, w którym staniesz na rozdrożu i tylko od Ciebie zależy w którą stronę pójdziesz. Czy tym razem zechcesz podjąć walkę czy jednak się poddasz i doczłapiesz do mety? Czy świadomie zdecydujesz się na ból i zmęczenie i zanurkujesz w odmęty poświęcenia fizycznego i psychicznego, czy postanowisz pozostać na powierzchni bezpiecznie chwytając oddech? Wybór jest Twój. Ale jeśli biegasz od jakiegoś czasu, wiesz to dobrze, że tylko wybór tej pierwszej trudnej drogi daje prawdziwą i większą satysfakcję. Wtedy kiedy, nawet często pomimo nie osiągnięcia zakładanych przed sobą celów, po prostu wiesz i jesteś absolutnie szczery z samym sobą. Kiedy możesz powiedzieć sobie w duszy: „Zrobiłem wszystko co w mojej mocy. Dałem z siebie 100%.”

1374300_10151902019764917_1206393795_n

Czasami  jest to bardzo trudne. Czynniki zewnętrzne, nastrój, chwila, forma, warunki atmosferyczne wpływają na ciebie i twoje wybory. Czasami już przed startem gdzieś w głowie podświadomie wiesz, że to nie jest ten dzień w którym podejmiesz walkę. Kiedy już przed startem w swojej głowie układasz usprawiedliwienie słabego wyniku na mecie. Kiedy szukasz wymówek. I podobnie jak w przypadku rezygnacji z treningu, przegrywasz wyścig przed strzałem startera. Przegrywasz go w głowie z samym sobą.

Mam dla Ciebie jedną radę: Nigdy nie pozwól sobie na  luksus utraty wiary w samego siebie. Ty jesteś największym motorem napędowym w realizacji własnych marzeń. Mam dla Ciebie jedno proste przykazanie: Twoje ciało zrobi to w co wierzy Twój umysł. Jeśli wierzysz na prawdę, jeśli przekonałeś samego siebie, cała reszta jest tylko egzekucją. Wtedy po prostu POTRAFISZ przenosić góry. Nawet bez soku z buraka, żeli energetycznych i zajebistych butów na nogach…

 

Chris Kwacz

Reklamy

10 uwag do wpisu “To Twoja Decyzja

  1. A dziwilam sie ze pol maraton (prywatny)przebieglam tylko z samą wodą bez przygotowania i niczego takiego ;) czas ujdzie bo 2:34 min a regularnie biegam od lutego br.

    Polubienie

  2. Święte słowa.
    Dotyczą one każdej dziedziny. Wiem, bo jestem muzykiem i powyższy tekst odnosi się rownież do mojej specjalizacji. Jak i pewnie do całego życia.
    Świetne przemyślenia.
    Za trzy dni biegnę swój pierwszy półmaraton i będąc ciekaw wyniku (dobiegnę czy nie :) wiem, że wszystko w mojej głowie.
    Pozdrawiam!

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s