Podbiegi

Gdy znasz już wszystkie trasy w twojej okolicy na pamięć. Gdy wybiegałeś je we wszystkich konfiguracjach, z zamkniętymi oczami, tyłem, wzdłuż i wszerz. Gdy aplikowane cykliczne interwały o których pisałem kilka tygodni temu także Ci spowszedniały i nie sprawia ci już żadnej trudności wejście na dług beztlenowy przez kilkadziesiąt sekund. Gdy zaczynasz odczuwać monotonię i nie potrafisz jej od siebie odgonić w trakcie treningu, czas najwyższy aby wejść na kolejny level biegowej sztuki. Niczym w „50 Twarzach Greya” pora dodać szczypty pikanterii i elementu masochizmu w szarość i codzienność treningową. Pora na Podbiegi!

Czym są podbiegi i dlaczego są tak ważne w uzupełnieniu standardowego wybiegania u każdego biegacza? Podbiegi przede wszystkim kształtują twoją siłę i wytrzymałość. Wbiegi które robimy zazwyczaj na stoku o nachyleniu od 5 do 15% angażują dwa, trzy razy więcej mięśni niż standardowe przebieżki po płaskim terenie. Wzmacniają też stabilizację stopy, która wykonuje większą pracę w momencie kiedy to twój organizm stanowi naturalne dodatkowe obciążenie. Wbieganie pod górkę zwiększa także bardzo znacząco tolerancję twojej krwi na zawartość kwasu mlekowego, co podobnie jak interwały wzmacnia całkowitą wydolność twojego organizmu. Same plusy prawda? Więc nie ma co dłużej zwlekać! Jak mawiają anglosasi „No pain no gain!”

Jako, że to na początku z pewnością będzie boleć, ważne jest abyś wykonywał podbiegi w dobrej technice. Tułów wyprostowany, ręce blisko przy sobie, kolana podnoszone wyżej niż przy zwykłym biegu. Tak właśnie powinna wyglądać idealna sylwetka biegacza w tym elemencie treningu. Nie martw się, że wydaje Ci się to trochę nienaturalnie. Ważne, że przynosi efekty co zaobserwujesz sam, w trakcie standardowej dawki podbiegów. A ta powinna składać się z serii minimum 8-10 powtórzeń w których realizujesz do bólu następujący prosty scenariusz: Wbiegasz na stok/górkę pokonując trasę ok 100-200 metrów, następnie lekkim truchtem zbiegasz do punktu startu. Powtarzasz serię.

Podobnie jak w przypadku interwałów, wcale nie musicie przeznaczać całego swojego treningu na podbiegi. Idealnym więc jest scenariusz w którym wykonujecie kilka kilometrów w OWB1 następnie aplikujecie sobie dawkę 8-10 podbiegów a następnie z językiem na brodzie doklejacie kolejnych kilka kilometrów w OWB1. Znajdź sobie w najbliższej okolicy teren z dobrą równą asfaltową nawierzchnią z idealnym nachyleniem w okolicach 10-15% i zagarnij go jako swoje naturalne miejsce gdzie będziesz robić tę część treningu. W Poznaniu mekką podbiegów jest Cytadela. Ilość miejscówek które w tym parku nadaje się wyśmienicie do tego ćwiczenia jest ogromna. Jesli biegacie w okolicy na pewno warto rozważyć tę lokalizację jako naturalny i sprawdzony wybór.

as

Zapewniam Cię, że ćwicząc podbiegi nie będziesz miał czasu na nudę i marudzenie. Po prostu przy pierwszych treningach podbiegów zmęczysz się tak bardzo, jakbyś zrobił co najmniej kilkanaście kilometrów zwykłego wybiegania na płaskim terenie z mocnym startowym tempem. To właśnie jest prawdziwy trening i prawdziwe wyjście ze swojej strefy komfortu! Urozmaicanie tempa i zmuszenie układu krwionośnego i serca do pracy z różną intensywnością jest najlepszą drogą do rozwoju. Nie ma nic gorszego niż stagnacja. Także w bieganiu. Trenując ze stałym tempem i prędkością, po prostu przyzwyczajamy swój organizm do przewidywalnego wysiłku, co odbija się na jego ostatecznej wydolności. Tak więc zaskakuj swoje serce, zmieniaj tempo, moc, sposób treningu. Nie daj mu i sobie się nudzić! Pamiętaj na czym polega esencja tego sportu. Na próbowaniu i odkrywaniu czegoś nowego, więc rób to człowieku!

 

Chris Kwacz

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s