Kot w Butach

Podejmując decyzję o rozpoczęciu biegania nie inwestowałem ogromnych funduszy w specjalistyczny osprzęt i profesjonalne ciuchy. Otworzyłem swoją szafkę. Wybrałem stare znoszone spodenki, jeden z starych t-shirtów który mogłem spokojnie zapocić, z szafy wyjąłem swoje zwykłe trampki i po prostu poszedłem biegać. Taki spontaniczny odruch świeżaka, kota, początkującego… Teraz z pozycji doświadczonego biegacza i po takim upływie czasu nie żałuję wcale tak mocno, że nie wydałem kilku stów na koszulkę termo, spodenki bez uciskowe i skarpety kompensacyjne, super czapeczkę, pas do napojów i żeli energetycznych. Żałuję tylko jednego. Że nie kupiłem wtedy dobrych, porządnych butów do biegania.

Dzisiaj kilka słów na temat najważniejszego elementu wyposażenia biegacza. Najważniejszego bo to właśnie nasze nogi i stopy podczas biegu znoszą najcięższe obciążenia i są najczęściej podatne na wszelakiego typu kontuzje. Zależność jest mega prosta. Biegasz = na pewno masz mniejsze/większe problemy z nogami, nie da się tego po prostu uniknąć. Możesz natomiast mocno zminimalizować występujące problemy poprzez dobór odpowiedniego obuwia. Skorzystanie z urządzeń dostępnych w każdym dobrym sklepie z butami dla biegaczy, czy też zrobienie zwykłego domowego „testu wodnego” który pomoże ci stwierdzić czy jestem pronatorem, supinatorem czy neutralem to podstawowa czynność, którą powinieneś wykonać przed rozpoczęciem swojej przygody z bieganiem. W sieci napisano o tym już tysiące tekstów więc nie będę powtarzał wiedzy którą możesz znaleźć gdzie indziej. Określenie grupy obuwia które przeznaczone jest dla twojego rodzaju stopy i wpływa mocno na twoją technikę samego biegu jest bardzo ważne. Podobnie z określeniem drugiego elementu czyli podbicia stopy. Podbicie (niskie/normalne/wysokie) W znaczącym stopniu wpływa na ostateczną decyzję o systemie które powinno posiadać Twoje obuwie. Mówimy tu o różnicy pomiędzy systemami stabilizującymi czy amortyzującymi. Gdy już posiadasz tą podstawową wiedzę, czas wybrać się na zakupy…

10376937_10152750022784917_2136550240177609981_n

Rozpoczynając poszukiwania pamiętaj o jednym: Możesz oszczędzić na stylowych koszulkach. Możesz przyciąć na topowych getrach czy najnowszym modelu GPS Garmina, ale nigdy nie oszczędzaj na dobrych butach.

Powyższa prawda nie oznacza jednak rujnowania Twojego portfela minimum dwa razy w roku. Nie musisz wcale wydać 400-500 zł za najnowszy model topowej serii nowych butów. Szukaj przecen i wyprzedaży końcówek kolekcji. Jeśli na rynku pojawia się model Pegasus Nike 31, w magazynach od razu rozglądaj się za poprzednim automatycznie modelem 30 który nagle pojawia się w 50% niższej cenie. Jeśli na półkach widzisz Lunarglide 6 Nike, zapytaj o dostępność modelu nr 5. To są wciąż wyśmienite i bardzo wygodne buty, które nie tracą nic ze swojej jakości, posłużą Ci przez cały sezon a przy pojawieniu się nowej linii ich ceny stają się od razu bardzo atrakcyjne. Pamiętaj jednak, kupuj firmowe, sprawdzone obuwie. Ja osobiście decyduję się zazwyczaj na systemy Nike, które po prostu najbardziej mi odpowiadają, choć mam w kolekcji także kilka modeli Adidasa ( Najlepiej wspominam niezawodną serię Duramo). Nie daj się skusić na buty z dyskontów czy sieci hipermarketów. Wydanie 79 zł może wydawać się super okazją cenową ale zapewniam Cię, że nie warto. Tym bardziej, że rozglądając się po rynku, szukając przecen jesteś w stanie upolować naprawdę fajne i solidne obuwie za kilkadziesiąt złotych więcej.

Bardzo ważne przy doborze butów jest podłoże na którym zazwyczaj trenujesz. Niektórzy uważają, że jest to ważniejsze niż podbicie i dopasowanie supinatorów/pronatorów. Jako początkujący „kot” biegacz pamiętaj o dobrej amortyzacji swojego buta. Biegając dużo po betonie/asfalcie nie decyduj się od razu na obuwie minimalistyczne, które ma swoje niewątpliwe zalety ale wymaga od właściciela o wiele lepszej techniki i kontroli własnego biegu. Uwielbiasz crossy i biegi leśne, zdecydowanie przyjrzyj się ofercie butów trial’owych, które zabezpieczą twoją nogę nie tylko amortyzując ale usztywniając kostkę w leśnym wyboistym terenie.

Oczywiście nie zapominaj o aspekcie wizualnym. Bieganie to radość, przyjemność i zabawa. Na pewno zwróciłeś uwagę, że mnóstwo biegaczy decyduje się na obuwie w szalonej ferii barw i odcieni. Jeśli na co dzień zazwyczaj decydujesz się na stonowane i spokojne szaro-buro-czarne kolory, nie powtarzaj tych przyzwyczajeń w swoim bieganiu. Niech ten sport będzie dla ciebie odskocznią, odmiennością od życia codziennego także w aspekcie stroju czy koloru obuwia. Zdecyduj się na wściekłą czerwień albo szaloną zieleń. Przekonasz się sam ile zwykłej ludzkiej frajdy i radości sprawi Ci śmiganie w takich kolorowych butach wśród szaro-brunatnych osób mijanych w czasie treningu na ulicach…

Chris Kwacz

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Kot w Butach

  1. Moją przygodę z bieganiem rozpocząłem właśnie od kupna dobrych butów.
    Spodenki się znalazły, koszulkę techniczną dokupiłem – było lato, zatem lepiej było biegać od razu w czymś oddychającym. Ale buty musiały być dobre. Swoją drogą wydana kasa także poniekąd motywowała :)
    Fajny wpis.

    Polubienie

    1. Piotr, w sumie nie myślałem o tym w ten sposób, ale rzeczywiście to też może działać :) „Skoro wydałem parę stów na buty to nie będą leżały i kurzyły się w szafie. Idę biegać!!”

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s