Konsekwencja

Konsekwencja.

Słowo klucz. Esencja biegania. Wartość najważniejsza.

Rozpoczynając swoją przygodę z bieganiem zazwyczaj stawiasz przed sobą ambitne plany. „Chcę zrzucić parę kilo!”, „Chcę pobiec półmaraton!” czy „Chcę być bardziej sprawny i mieć lepsze samopoczucie.” Bez konsekwencji wszystkie Twoje założenia rozbiją się w puch po krótszym bądź dłuższym okresie czasu.

Sprawa jak we wszystkich innych kwestiach związanych z konsekwentnym podejściem do tematu, wydaje się prosta. A wcale tak nie jest. Okazuje się, że bieganie boli, sprawia dyskomfort i po pierwszej fali ogromnego entuzjazmu po prostu powszednieje, stając się obowiązkiem związanym z treningiem. Zmusza Cię on do przestawienia i zmiany Twojego dotychczasowego trybu życia a ten nie zamierza poddać się tak łatwo. Dlatego tak ważnym jest aby wytrwać w swoich postanowieniach pierwsze dni, tygodnie, pierwsze miesiące. Potem, zapewniam Cię, będzie już tylko łatwiej, przyjemniej i pojawi się coraz więcej satysfakcji z tego co robisz.

Dlaczego? Bo pojawią się wyniki, które utwierdzą Cię w przekonaniu że warto kontynuować. Bo bieganie jest szczodre i obdarzy Cię widocznymi efektami nad wyraz szybko. Mniejszy brzuszek, zarys dawno nie widzianych mięśni oraz obecność tych o których nie miałeś pojęcia że w ogóle istnieją… Lepsza kondycja i samopoczucie. Świadomość, że bieganie wcale nie jest tylko dla tych najwytrwalszych ludzi ze stali i żelaza. Często w normalnym życiu, pracy, biznesie poświęcając się projektowi czekasz długie miesiące, lata na pierwsze wymierne efekty twojego poświęcenia i pracy. Bieganie przyniesie ci te doznania już po miesiącu, dwóch konsekwentnego podejścia do tematu napędzając cię do dalszej i dalszej pracy… A potem cię uzależni :)

Jak zatem wytrwać pierwsze trudne miesiące w utrzymaniu noworocznego postanowienia „Będę biegać” ?  Poniżej kilka porad, które sprawdziły się w moim wypadku, a zaznaczam, że zaczynałem także z pozycji pospolitego kanapowego leniwca, którego jedynym biegiem były próby dogonienia odjeżdżającego autobusu na przystanku.

Ustal harmonogram treningów na każdy tydzień do przodu i się ich kurczowo trzymaj. Niech planowanie będzie stałym elementem Twojej każdej niedzieli. Najfajniej gdybyś po prostu wybrał sobie trzy, cztery dni w tygodniu w których zazwyczaj masz trening biegowy. W moim przypadku to od lat wtorek/czwartek/sobota/niedziela. Ludzki mózg o wiele łatwiej przyswaja i akceptuje nieuniknione wydarzenie jeśli ma szansę na to aby przygotować się do niego wcześniej. Mając stałą rozpiskę treningów po prostu rano budzisz się wiedząc że dzisiaj jest dzień treningu. W pracy wiesz, że dzisiaj jest dzień treningu, wracasz do domu i wiesz, że dzisiaj jest dzień treningu, przebierasz się w swoje ciuchy biegowe i zaczynasz swój dzień treningu. Proste prawda?

Urozmaicaj sobie poszczególne dni. Nie biegaj wciąż tą samą trasą czy takie same dystanse. Dla niektórych bieganie jest najnudniejszym sportem na świecie, nie staraj się przekonać o tym, sabotując siebie samego brakiem pomysłu na twój trening i przewidywalną, znaną na pamięć, trasą. Masz do dyspozycji krótkie i długie wybiegania, możesz biec truchtem, możesz wybrać tempo spokojne, albo szybkie, możesz biec interwały, zrobić sobie podbiegi, czy na początku wybrać metodę Gallowaya. Korzystaj z tego, czerp całymi garściami. Wyszukuj sobie i planuj nowe ciekawe trasy w twojej okolicy. Bieganie ma być przyjemnością, frajdą, dawać Ci satysfakcję!

Znajdź inną osobę, która tak jak ty chciałaby zacząć przygodę z bieganiem. Umawiajcie się na wspólne treningi. Jeśli nie wszystkie to przynajmniej na te weekendowe. Nic nie działa bardziej mobilizująco, niż wsparcie drugiej osoby która jest w tej samej sytuacji. Rozumie Cię bez słów. To także kolejny element, który zmniejszy ryzyko pokusy opuszczenia treningu. Jesteś przecież umówiony z kumplem!

Korzystaj z dodatkowych motywatorów, które uprzyjemnią Twój trening. Spróbuj pobiegać z muzyką. Zobacz czy to jest coś dla ciebie. Są biegacze, którzy wolą wsłuchać się w samego siebie, w swój oddech i bicie serca. Ja należę jednak do tych dla których własna muzyka jest nieodłącznym elementem każdego treningu. Przygotuj sobie dobrą energetyczną track listę utworów, które cię kręcą. Zobacz, że dobra muzyka może być świetnym wsparciem w momentach kiedy bolą nogi i pot spływa ci na czoło. Energetyczny kawałek wyzwala kolejne pokłady energii i daje kopa aby przebiec kolejne kilkaset metrów.

Walcz i niszcz w zarodku wszelkie próby usprawiedliwienia przed sobą samym rezygnacji z ustalonego treningu. „Ale dzisiaj zimno, chyba odpuszczę…”, „Zaczyna padać dam dzisiaj spokój pobiegnę jutro” albo „Dzisiaj mnie boli głowa, nie biegnę, wróciłem późno z pracy nie mam czasu.” To prosta, szeroka jak autostrada, ścieżka do zarzucenia Twoich postanowień. „Dzisiaj jest dzień treningu!” Wbijaj sobie to do głowy niczym mantrę,  od momentu kiedy rano otworzysz oczy. Będzie ci trudniej i głupiej przed samym sobą szukać wymówek. Nie ma bowiem przyjemniejszego momentu niż ten kiedy wracasz zmęczony po długim wybieganiu do domu, bierzesz kąpiel i myślisz sobie „Ale fajnie, że jednak dzisiaj pobiegłem pomimo, że tak mi się nie chciało. Było zajebiście.” To jest Twoje największe zwycięstwo o wiele ważniejsze niż przebiegnięcie pierwszego maratonu czy życiówka w zawodach. Zobaczysz, wyniki przyjdą same, gdy będziesz potrafił odnosić codzienne małe zwycięstwa nad samym sobą i swoimi słabościami. Bo to jest właśnie esencja biegania. To Konsekwencja.

Chris

Reklamy

5 uwag do wpisu “Konsekwencja

  1. Fajny tekst ;-) … Napisał Pan: „Potem już będzie tylko łatwiej, przyjemniej i pojawi się coraz więcej satysfakcji(…)”… Z Pańskiego doświadczenia… Ile trzeba czekać na takie „potem”? ;-) …

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s